Czerwony kapturek - strój dla Blythe :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blythe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blythe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 listopada 2012
piątek, 17 sierpnia 2012
czwartek, 16 sierpnia 2012
wtorek, 7 sierpnia 2012
1ply, 2ply, 3ply Navajo - czapeczki dla Blythe
Wcześniej zrobione na wrzecionie nitki a z nich czapki i szaliczki dla Blythe, ale dopiero wczoraj doczekały się zdjęć :). Czerwono-żółta i w odcieniach brązu są z czesanki farbowanej przeze mnie a fioletową i wrzosową czesankę kupiam w tych kolorach.
Miłego dnia :)
Jola
Miłego dnia :)
Jola
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
środa, 1 sierpnia 2012
Mam kołowrotek!!! Ale kapelusz też będzie :)
Nareszcie jest :). Dzięki Justynie - YarnAndArt też mam kołowrotek :). Jest śliczny, taki prawdziwy, a Justyna wszystko w nim wyregulowała, więc od razu mogłam siadać do przędzenia. Ślicznie Ci dziękuję :).
Pierwszą niteczkę przędłam sobie tak na próbę, jaka wyszła zobaczę dopiero jak zwinę w moteczek, ale i tak lepiej wygląda na szpulce niż pierwsza nitka uprzędzona na wrzecionie :).
Miłego dnia :)
Jola
Pierwszą niteczkę przędłam sobie tak na próbę, jaka wyszła zobaczę dopiero jak zwinę w moteczek, ale i tak lepiej wygląda na szpulce niż pierwsza nitka uprzędzona na wrzecionie :).
Ponieważ w blogowej zabawie "Bardzo lalkowy sierpień" dzisiaj jest dzień kapeluszowy to mały bonus:
Małe damy z poprzedniego wpisu tafiły do "kapeluszowego raju" :)
Miłego dnia :)
Jola
BSL nr 1. Kapelusz czyli Bardzo Lalkowy Sierpień
Postanowiłyśmy wziąć udział w zabawie "BARDZO LALKOWY SIERPIEŃ" organizowanej przez Maverikę . Tak opisała ją Maverika: "Chodzi w niej o to, że codziennie przez miesiąc publikuje się zdjęcie na zadany
temat."
Kapelusz jak kapelusz, ale zobaczcie jakie dwa cukiereczki dostałyśmy od genialnej Kamarzy - ślicznie Ci dziekujemy :)
Dzień 1 - Kapelusz
Prawdziwe damy nie wychodzą z domu bez kapelusza :)
a po dźwiganiu takich ogromnych muszą sobie odpocząć :)
Kapelusze zrobiłam dla lalek Fashion Royalty, ale spodabały się małym Blythe i je porwały :).
Cudne repaint-y Blythe oczywiście w wykonaniu Kamarzy .
Miłego dnia :)
Jola
Kapelusz jak kapelusz, ale zobaczcie jakie dwa cukiereczki dostałyśmy od genialnej Kamarzy - ślicznie Ci dziekujemy :)
Dzień 1 - Kapelusz
Prawdziwe damy nie wychodzą z domu bez kapelusza :)
a po dźwiganiu takich ogromnych muszą sobie odpocząć :)
Kapelusze zrobiłam dla lalek Fashion Royalty, ale spodabały się małym Blythe i je porwały :).
Cudne repaint-y Blythe oczywiście w wykonaniu Kamarzy .
Miłego dnia :)
Jola
niedziela, 22 lipca 2012
Pierwsze farbowanki
Naoglądałam się wokoło pięknych kolorowych czesanek, więc
sama też postanowiłam spróbować farbowania.
Pierwsza miała być w pasy: niebieski, żółty, zielony, żółty
i powtórka. Farbowałam w folii na parze. Polałam czesankę farbą wg projektu i
zaczęłam zwijać folię od strony niebieskiego koloru. Do tego momentu wszystko
szło bardzo fajnie, ale użyłam za dużo farby i nadmiar niebieskiego przesunął
się na żółty, zmieszały się i miałam zielony. Potem ten nowo-utworzony zielony
przesunął się na zielony i tak już się farby mieszały aż do końca i w efekcie
tego miksowania na czesance było tylko trochę niebieskiego a reszta w
odcieniach zieleni. Na szczęście i tak mi się podoba, a na drugi raz będę
oszczędniejsza w dozowaniu farby.
Dużo łatwiejsze było farbowanie w garnku. Miałam zamówienie
na mini chustę w odcieniach brązu. Ponieważ brąz miałam w zimnej tonacji,
zmieszałam go po trochu z czerwoną i żółtą farbą. Udało mi się uzyskać
zamierzony efekt a przy okazji ufarbowałam jeszcze jedną porcję czesanki na
żółto-czerwono-brązowo. Farbując w garku bałam się, że przypalę czesankę, bo
moje porcje były malutkie, po 50
g , więc i wody, a właściwie farby, też było niedużo.
Na szczęście chyba nie sfilcowałam wełny, bo bez problemu
udało mi się wyciągnąć cieniutką nitkę.
A to moje mini-wyroby z tej cienkiej nitki
Miłego dnia :)
Jola
sobota, 7 lipca 2012
Wrzeciono – 1ply (Single), 2ply, 3ply (Navajo)
Zrobiłam nowe wrzeciona. Przęśliki nadal są te same, czyli albo ceramiczne albo płyty CD, bo jak na razie nie znalazłam nic lepiej się kręcącego, ale zmieniłam patyki. Najsłabszym punktem przy robieniu poprzednich było wkręcanie haczyka, ponieważ pękało przy tym drewno, więc szukałam sposobu na ominięcie tego etapu. Znalazłam w domu bardzo stare, metalowe szydełko tunezyjskie i po zamontowaniu przęślika okazało się, że świetnie działa. Zrobiłam od razu zapas bambusowych szydełek tunezyjskich, są nawet przyjemniejsze w dotyku, muszę tylko trochę wymodelować pilnikiem wgłębienie przy haczyku aby nitka lepiej się trzymała.
Do tej pory pozostawiałam pojedynczą uprzędzoną nitkę
określaną jako 1ply - Single. Robiąc dzianiny dla lalek ważne jest aby wełna
była cienka, wtedy można utrzymać odpowiednią skalę. Poza tym musiałam
nacieszyć się przybywającymi metrami włóczki :) . Przyszedł jednak moment, że
zapragnęłam zrobić coś „prawdziwego”. Skręciłam po dwie nitki z poprzedniego
zdjęcia i otrzymałam takie fajne grubaski czyli 2ply.
Zwinęłam je w kłębki tą metodą
Rolę nostepinne bardzo dobrze spełniła kartonowa rurka od
kuchennej folii metalowej, owinęłam ją tylko kawałkiem kartki, aby łatwiej
ściągnąć kłębek.
I wreszcie zrobiłam coś „dorosłego” z własnoręcznie
uprzędzonej wełny – getry na zimowe wieczory
Łączenie na wrzecionie dwóch nitek nie było zbyt wygodne.
Łatwiejsze było zrobienie potrójnej przędzy czyli 3ply, bo była robiona z
jednej :) nitki metodą navajo.
Najpierw postanowiłam zmierzyć grubość nitki zrobionej z
ciemniejszej cieniowanej czesanki. Okazało się, że to 51 WPI czyli 51 okrążeń
na 1 cal .
Metoda navajo to tak jakby skręcanie bardzo rozciągniętego
łańcuszka robionego palcami w trakcie kręcenia.
Przy wrzecionie
robiło się to bardzo fajnie, pętelki wyciągałam na maksymalną długość możliwą
do jednorazowego skręcenia. Ponieważ chciałam zostawić zmiany kolorów takie jak
są w czesance, niektóre pętelki robiłam krótsze, aby nie zmieszać kolorów. Bardzo mi się podoba, jak na szpulce kołowrotka układane są kolory cieniowanej przędzę, więc spróbowałam zrobić tak na wrzecionie :)
Nawijając ten kłębuszek jako nostepinne użyłam trzonka od
drewnianej łyżki, też owiniętego papierem aby łatwiej zeszła włóczka. Okazuje
się, że drewniane łyżki i mątewki mogą mieć wszechstronne zastosowanie :) .
Z tej potrójnej nitki zrobiłam czapkę dla Blythe, szalik
jest zrobiony z grubszej pojedyńczej.
Na koniec skrót wiadomości :) -
lubię takie połączone zdjęcia
Oraz dwie nowe chusty zrobione z pojedynczych nitek z
cieniowanych czesanek
Ciemną prezentuje Bulinka (VOLKS Chinatsu)
W jasną owinięta jest Momoko
Miłego dnia :)
Jola
niedziela, 22 kwietnia 2012
Spacer po ogrodzie botanicznym - A walk in a botanical garden
Dzisiaj korzystając z okazji pięknej pogody zrobiliśmy sobie
spacer do ogrodu botanicznego
Today,
using the occasion of the beautiful weather we took a walk to the botanical
gardens
spacerując tak po ogrodzie w promieniach słońca, co jakiś
czas skrywałyśmy się wśród skałek
just
strolling through the garden in the sun, from time to time, we hid among the
rocks
Millie postanowiła sprawdzić czy jej buciki nadają się do
chodzenia po głazach
Millie
decided to see if her shoes suitable for walking on rocks
Po pewnym czasie Mirabella postanowiła, że chce odpocząć nad
wodą pod parasolem i na leżaku
After some
time, Mirabella has decided he wants to relax by the water under an umbrella
and sun lounger
aż tu nagle w tym samym miejscu pojawiły się koleżanki
Then
suddenly in the same place emerged a friend
powoli zbierając się do domu zrobiliśmy kilka zdjęć
koleżankom
slowly
going up to the house we did a few pictures a friend
a Millie postanowiła troszkę wspinać się po drzewach
Millie
decided a little climb trees
na pożegnanie postanowiły wspiąć się na skałkę gdzie podczas
plotkowania odpoczęły i złapały ostatnie promienie słońca przed ciężkim
tygodniem pracy modelek
goodbye
decided to climb the rock, where the conversation rested and caught the last
rays of sunshine before a hard week of working models
I bonus z podróży :)
and travel bonus :)
bilet podróżny tyle kosztował a to nawet nie druga klasa
Travel tickets
cost so much and it's not even second class
W wycieczce brały udział
The trip took part
MILLIE -
MILLIE KAYE WIGGS YoSd
NARAE43 -
MIRABELLA
Blythe-
Takara Neo-Simply Chocolate
Pullip -
Kirsche
Miłego dnia
Karolina
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































