Etykiety

dolls (90) lalki (90) przędzenie (20) spinning (20) tkanie (10) weaving (10) diorama (6)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 maja 2013

Papierowa wiklina jeszcze raz



Karolinka zrozumiała moją chęć wyplatania :) i stwierdziła, że przydałyby się jej jakieś koszyki na szpulki, guziczki, zatrzaski i inne drobiazki niezbędne obok maszyny do szycia.

Najpierw zrobiłam niższy pasujący do pokazanego wcześniej

 
i dwa kolorowe, aby rozweselić jej pracownię :)
 
 
Ponieważ z ręcznym wykończeniem ciuszków przenosi się do drugiego pokoju, potrzebowała tam jeszcze jeden koszyk na nici a drugi na śmieci powstające przy szyciu.
Ten większy to nie jest wazon, to właśnie ten na śmieci :).
 
 
Koszyki już zabrała do siebie i użytkuje a ja krecę rurki na następne :).
 
Miłego dnia :)
Jola

sobota, 6 kwietnia 2013

Papierowa wiklina - czyżby następne hobby?

Ponieważ nadal trudno mi się skoncentrować na lalkowym szyciu, staram się zająć jakąś inną formą rękodzieła. Teraz spróbowałam zmierzyć się z "papierową wikliną".



Zaczęłam od małych koszyczków. Myślę, że taki pstrokaty nadaje się tylko do całkowitego pomalowania, ale ten biało-zielony, zrobiony z nieaktualnych druków, wygląda całkiem ładnie, wystarczyłoby polakierować.

 
Plecie się bardzo przyjemnie, niestety nie bardzo mi pasują takie koszyczki w mieszkaniu. Jednak tak bardzo chciałam zrobić jakiś większy pleciony projekt, że wykombinowała, że na jakiś czas odmienię szafkę w przedpokoju.
Najpierw przygotowałam większą ilość rurek. Jak już jest wystarczająco dużo, można je łatwo posegregować kolorami. Zależało mi aby uniknąc pstrokacizny pierwszego koszyczka.
Rurek jest sporo, ale i tak musiałam jeszcze dorobić.
 
 
Aby zakryć szafkę, wystarczyły mi tylko trzy ściany. Postanowiłam najpierw zrobić pasek na wierzch, a potem w pionie przerabiać tylko dwa boki.
Takie były początki, zdjęcie robiłam telefonem, wygląda krzywo, ale w rzeczywistości wyszło równo.
 
 

Robiąc pasek górny, podłożyłam pod spodem kartkę potrzebnej szerokości, aby utrzymać szerokość. Cały ma wymiary 30 cm x 60 cm. Potem robiłam dwie ściany do góry na 65 cm. Tutaj już nie miałam szablonu, do połowy wyszło mi równo, jednak wyżej pionowe rurki nieznacznie się rozsunęły i największa ściana jest na końcu 3-4 cm szersza. Po założeniu jest to dolna część, trochę ją zagięłam, ale chyba za bardzo i bok wygląda krzywo.




Mam teraz kolorową szafkę :).
Kręcenie rurek i plecenie jest naprawdę fajne i wciągające jak inne formy rękodzieła.

Miłego dnia :)
Jola